W tym roku nie uda się już sfinalizować przejęcia przez gminę dworca kolejowego w Czechowicach-Dziedzicach. Kierownictwo PKP poprosiło o więcej czasu.
Pochodzący z początku drugiej połowy XIX stulecia dworzec musiał być kiedyś wyjątkowym obiektem. Nie tylko dlatego, że ponad 150 lat temu węzeł kolejowy połączył Dziedzice i Czechowice z resztą świata, lecz także z uwagi na walory architektoniczne. Musiał prezentować się dostojnie, jak przystało na stację Cesarsko-Królewskiej Uprzywilejowanej Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda. Ale czasy świetności dawno minęły, a gospodarowany przez PKP zabytkowy gmach zmienił się w szaro-burą bryłę, dziś mocno zapuszczoną.
Gmina chce odrestaurować obiekt. Władze zabiegają o jego nieodpłatne przejęcie od lat. Jedną z kart przetargowych samorządu stała się kwestia finansowa, bo PKP są dłużnikiem gminy. Mimo to nawet samo podjęcie rozmów okazało się trudne. Szefowie PKP nie chcieli słyszeć o takiej transakcji. Ale miasto nie odpuszczało. Z końcem czerwca tego roku do Czechowic przyjechali przedstawiciele PKP.
- Dworzec główny nie jest jeszcze w najgorszym stanie i nie musimy do niego dopłacać - stwierdzili przedstawiciele kolei.
Znacznie gorzej tego obiektu wyglądają mniejsze stacje - Czechowice Południowe, Czechowice-Przystanek i Zabrzeg.
- Jeśli to ma być przeszkoda w przekazaniu nam dworca głównego, jesteśmy gotowi przejąć też pozostałe trzy - zadeklarował burmistrz Marian Błachut.
W ten sposób Czechowice-Dziedzice stałyby się jedynym w Polsce samorządem, który zarządza wszystkimi dworcami na swoim terenie.
Mirosław Pałyga, dyrektor Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Katowicach stwierdził jednak, że koleje muszą przeprowadzić analizę ekonomiczną i prawną przedsięwzięcia. Jeszcze wtedy grudniowy termin zamknięcia negocjacji wydawał się realny.
Nieco później burmistrz usłyszał, że nie ma przeszkód, by dworzec główny przeszedł w ręce gminy. Otrzymał też zapewnienie, że sprawa zostanie załatwiona do końca roku. Dzisiaj wiadomo, że te zapewnienia nie miały pokrycia. Kolej przesunęła termin rozstrzygnięcia sprawy na początek nowego roku, a Czechowice już teraz starają się o pieniądze na renowację obiektu w ramach Programu Rozwoju Subregionu na lata 2007-2013.
Żródło: Dziennik Zachodni Dodany 13:47 25-12-2007, czytany 372 razy |